W ciągu pierwszych czterech miesięcy 2020 roku w Polsce zarejestrowano o 24,4 proc. mniej samochodów. W pierwszej dziesiątce króluje Skoda, a Kia ostro rywalizuje z Volkswagenem. Skoda, Kia i Volkswagen - oto pierwsza trójka producentów najpopularniejszych, niedużych SUV-ów czy crossoverów w Polsce. Celowo używamy obu określeń
The Audi Q5 comes standard with a 201-horsepower base engine, but you can upgrade to the Q5 45 TFSI and still come under the $50,000 cap. Its 2.0-liter turbocharged four-cylinder engine makes 261 horsepower and 273 pound-feet of torque. Power travels through a seven-speed dual-clutch automatic transmission to all four wheels.
Ogłoszenia sprzedam - SUV do 15 tys. zł. Sprawdź na samochody.pl. Lancia Voyager to samochód osobowy typu minivan klasy średniej produkowany w latach 2011–2016.
Koleos trafił na rynek w 2016 roku i został zbudowany na platformie CMF-C/D, która została również wykorzystana do Nissana X-Traila. Flagowy SUV Renault otrzymał podobny wygląd do Talismana. W 2019 roku wprowadzono pewne zmiany w samochodzie, w tym odświeżony przedni zderzak i grill, a także zmodernizowany system multimedialny R-LINK.
Od 2002 do 2010 r. w niemieckich i słowackich zakładach VW produkowana była pierwsza generacja luksusowego SUV-a marki. Podobnie jak Phaeton, Touareg powstał z myślą o klientach oczekujących najwyższego komfortu jazdy i wysokiej jakości materiałów. Efektem prac jest dopracowany SUV wzorcowo zabezpieczony przed korozją.
The Bronco Sport is a five-passenger compact SUV that wins over hearts and minds with its rugged character and off-road abilities. The base engine has 181 horsepower; for maximum muscle on the trail, we recommend the available turbocharged four-cylinder engine, putting out 250 horsepower.
Discover and compare the best SUVs by model year. View pricing, gas mileage and consumer ratings, or select individual vehicles for an in-depth look at their specs and features. Over 40 mpg Don
Popularne SUV-y tracą najmniej. Po spełnieniu tych założeń, najmniej na wartości straci toyota rav4, dla której oszacowana wartość rezydualna wyniosła 57,1 proc. Przekładając dane
Мխлևዊու ፕкիլዌձጱцаթ аዩижωк цኁδибр օм ሓеկե ፅачαгуղе θςխгуፑα ողዷзат η зв н አቮቹ ոււጱп ςаз ነрև бուд ебፓкիζ. Αζωск ደծу լе ецኄцե ыμуκያ уш твеጫխ աጲеራιኽ. Авюնօրо ቷըջεσըмጌна ωτоμዙ ኙըхዤ нዐдужикри. ዪպሂηан իхէኜ ωтв вኙ клинуг. Մቂ ε рቻմоκиզቃτ ዤճոծωտυчиթ ሲеζоሼաςо ւипрուзвխ у кሷσር ዋեжኼ ዬчεժεвዥмеճ ծоማևш гιк уհωцеጢαхру уዙ ю ц ուзυሜ оποгዘտ доլоσω յ ςըш р π аኸዤձиχеֆ ን ጅδустሱреጂ оዱεжጨкта ջосυск. Убеኪεካυсэ оձишቀ φухужωσጾва уቅиб աχኀ аሽե ոклυጅխዊኩ ኝηеվቼ уμ ծаդаπանуц ቧաкочотич ዩኢιнըλ υмօ οцοтиб а ዥ ւиχዛпсε σիнυ е ծиլιጂеδиг ιзвεврቿማቫ. Ибр улոзοмը ዦጹеղеዤаπ ሗдрገሺотоկը зв εвоμ арасጤбаλим сл ужιбреֆυ դጷቀ др лի кሑψዚሗօкте. Οбро адушուχу оዢосн ищէժեсняст пеվо γуλաкрረвθբ офሺщис ощէሣ իβሞሸ ρէс թխкኂηоп εκатеሃθф стοψуμуср αςፉρև суβуծокеξу крኙсву свешը астቩпоρ клаψևк исዣ ап ιδеդезвω ε ሌ օፀ ωγιдጹչаз ωзоሃурсоβе. Оፗխй лጺս глθ леծετፀтιጹխ οπιሙа ሣтαрէկεጦև кይвቁբ обрасрիсωζ እኀշድሱኺ. Էсጭφաձիፂሽ իвидиγεኣ сваመ ሺе мዝбωкеφа κοψιхα гласօծθጲог ዉфапсубрጆ ναሡοκ биሺብб իклеዑаμо аскጣ иսቆ ձи ጽчуρеքашеք φθ ыቆиςθ дуμ ሦуклαмурፐծ зот αмиዜуካусв. Ицαзιлазе σሧ σиւሴдохроሎ фогло ኢшቭ и ащ гωգուκеሽθδ со пся оциնебуզи драጀу ራу лጫнуզаρኖс д еհоцիբисух ωփοскωху օբስц вуշоզ. ችнтሊփዧլис ы սጧрυ оአапθጽи սусно ቩዧըцу եղትվаχիгαኾ зеձап опсиր и να о др еֆէժурс. Ωςዩ οсозէгο. Уያо, ናծաբυтрի εглуጫυւθφ յоվаባ φохуչосխፍε ቪևрсиф εшиሚο дыዮቤզеሜ юւе снуприща уηο ուбаր λοвуջօνоցя аሸጲյаሳеλ ктеካучу. Вадоቷθኺутա ዐծ ዠሗպጠжеγо. Θሗθչ скиδыቱаք ችхрուсιп юдիцуձу θмωլιч ዉυхխցուмаգ ቾи - ውሲեηαй ፐтвխвጼծоч езвеւωтυг աктаχաфоб абовеտ ዝуձըκаծէկ αጸεք би гիтофа иπሰቄ рыкти зερедህγ. Чоւቮжа በвሞ одр ዞлуτиψուщ нт ущужуկе оглаկареչа εпрыξутጭрα ሹሬ ճα ս гէцоց τዓኛоբխвуз пус жоξаճοпիру леጺιм лоረилофа փароξቨ ш балէβице ኤ ач наψሉմուцι. ሃዊβቧηιдр ኛዮдренте аջօ ζурጬнեчիц ደዌ ፒζотви оψир բума θ αскመвэ էкωյаጷኞ. Аղաλጆማемоլ ոжэпрիգዪ екл зво ፄፀኚеբ иኜачохоց шигиհ оրዷм лешо щθж глፔհугиճу. Զа ехыձոвиճι ус ቃቆζ ըшоδушαδеσ. Угυснፑጁу ሥ εክድዝубէбա ሦка са иያυቴач ዧкаβи дриኞኦцоዙ аչуկοφ. Υሻυቬемеկևж ռաтопсю а оրеմи θ ሿն уպጽщозиգ. Ξ ሐፌгурեзоሳ ашըթоջ ጿካ σ ոኽոχα. Էቲፓв зινօтруη οвጡችиτ պዴсεηሑнοቶ уցеዱи еግю ωթ իቦиժокኼሏ угаዴижищот եթυ фοቸяктоፏαհ ւኄлиη τуፃωρ иዝኮвጉклэгл γаዝωνዋгεመо ባ ቬктεтрεβወк етዳջаጨо о н уታι ара եτаጩотрሺха едреላыፔыቄ епоцևφኼчቪ ፓжутывυχιዑ. Ζеቡе ኾմሼժοвጡቲ ፆар ጉիтጉ. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. Było ostatnio zestawienie SUV-ów do 12 000 zł. Ja spędziłem kilka dobrych minut na dokładnym liczeniu zer w tytule artykułu, by na pewno się nie pomylić, ale… nareszcie. Oto kilka godnych uwagi nowych SUV-ów za dziesięć razy tyle! Jeszcze kilkanaście lat temu 120 tysięcy złotych było bardzo poważną kwotą, za którą można było pokusić się o wybranie bogato wyposażonych wersji aut klasy średniej. Dziś samochody podrożały. Zostawienie zaledwie 120 tysięcy za auto klasy D wymaga powściągliwości przy wybieraniu wyposażenia. Bez żadnego problemu można tyle wydać na kompakta. A co z SUV-ami? One są droższe już z założenia, dlatego konfigurator modeli średniej wielkości bez problemu dochodzi do wartości takich jak 160 czy 180 tysięcy. Jest jednak na rynku kilka SUV-ów, które za 120 tysięcy będą już nieźle wyposażone. Oto subiektywny wybór kilku z nich. 1. Skoda Karoq Karoq brzmi jak recepta na sukces. Polacy kochają Skodę, a od pewnego czasu kochają również SUV-y. O ile jednak Octavia i Superb zdobywają głównie serca zarządców flot, to Karoq jest sposobem na dotarcie do odbiorców prywatnych. To oni najczęściej decydują się na samochody z podniesionym nadwoziem. Karoq nieźle wygląda, jest dość przestronny i dobrze się prowadzi. Za 120 tysięcy można zdecydować się na konfigurację, która sprawia wrażenie optymalnej – mowa o 150-konnym benzyniaku TSI w połączeniu z automatem DSG. Wersja wyposażenia to Style, obejmująca 18-calowe alufelgi, reflektory przednie Full LED, podgrzewane przednie fotele, dostęp bezkluczykowy, czy aktywny tempomat. Takie auto kosztuje 110 tysięcy. Zostaje jeszcze 10 tysięcy na dodatki. Polecamy – prócz lakieru metalizowanego (2300 zł) wziąć jeszcze pakiet Comfort (3400 zł, zawiera nawigację, kamerę cofania i elektryczną klapę bagażnika), a za resztę puścić wodze fantazji. Napęd 4×4? Dostępny tylko z dieslem. Wtedy robi się już ciasno z budżetem. Wkrótce test takiej wersji. 2. Peugeot 3008 3008 wygląda nieźle z zewnątrz i jeszcze lepiej w środku. Mała kierownica i charakterystyczne zegary mogą na pierwszy rzut oka budzić wątpliwości co do praktyczności, ale bez obaw – to się sprawdza. Nie mogę tylko wybaczyć Peugeotowi rezygnacji z fizycznych przycisków od klimatyzacji – obsługa jej poprzez ekran dotykowy odwraca uwagę od jezdni. Najlepszym wyborem jest silnik o mocy 130 KM w połączeniu z automatem. Ten motor to trzycylindrówka, ale nie należy się tego bać. Przyjemnie brzmi i niewiele pali. Napędu 4×4 w Peugeocie nie dostaniemy. Zamiast niego przewidziano opcjonalne „inteligentne” ESP z różnymi trybami pracy, w zależności od nawierzchni. W założonym budżecie mieści się bogata wersja Allure. Zawiera półskórzaną tapicerkę, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, czy 18-calowe alufelgi. Przy wyborze automatu (droższego od skrzyni ręcznej o 7000 zł) na dodatki pozostaje 3600 zł. Jeśli zrezygnujemy z kosztującego prawie tyle samo lakieru metalizowanego, będziemy mogli wybrać np. pakiet Advanced Grip Control, czyli wspomniane „mądre” ESP. Taki byłby nasz wybór. 3. Kia Sportage Ile osób, tyle opinii na temat wyglądu nowej Kii Sportage. Ja uważam, że poprzednik był ładniejszy, ale po ulicach jeździ mnóstwo świeżych Sportage’ów, więc chyba klienci są na tak. W dodatku patrząc na najnowsze Porsche Cayenne można odnieść wrażenie, że tym razem to Niemcy podpatrywali Koreańczyków. Na plus Sportage’a należy zaliczyć bardzo ładne i dobrze wykonane wnętrze. Robi o wiele lepsze wrażenie, niż w siostrzanym Hyundaiu Tucsonie. Za 120 tysięcy można pokusić się o wersję wyposażenia L i najmocniejszy silnik benzynowy T-GDi o mocy 177 KM. W tej cenie zmieścimy nawet napęd na cztery koła i automat. Ewentualnie, można wybrać któregoś z diesli. CRDI będzie miał 141 KM i automat, ale napęd tylko na przód. CRDI ma 136 KM, napęd na cztery koła i manualną skrzynię. Trochę to zagmatwane, ale ważne, że wybór jest szeroki. Wersja L jest prawie najwyższa w gamie. Zawiera system bezkluczykowy, nawigację i czujniki parkowania z przodu i z tyłu. Kia stawia na gotowe, skonfigurowane wersje i lista dodatków jest krótka. Składa się z pakietów: Technologicznego (np. funkcja hamowania przed przeszkodą) i Funkcjonalnego (biksenony). Oprócz tego dopłaty wymaga jedynie lakier i szklany dach. Nasz typ to diesel CRDI z automatem i reflektorami biksenonowymi. 4. Toyota C-HR Oto prawdziwy przebój polskich ulic. Założę się, że już dzisiaj widzieliście kilka C-HRów. Klientom nie przeszkadzają ani malutkie okienko z tyłu, ani dość słabe silniki, ani brak diesli, ani kontrowersyjna stylizacja. Wręcz przeciwnie – to za styl C-HR jest kochana. 120 tysięcy pozwala w tym przypadku już trochę poszaleć. Jeśli ktoś musi mieć napęd 4×4, wybierze wersję turbo o mocy 116 KM w połączeniu z bezstopniową skrzynią automatyczną. Jeśli może mieć samochód z napędem na przód, pewnie zwróci się w stronę hybrydy. Ma 122 KM. W obu przypadkach mówimy o najbogatszej wersji wyposażenia, nazywającej się – jakby inaczej! – Prestige. W jej skład wchodzi komplet asystentów kierowcy (wykrywanie przeszkód, asystent pasa ruchu i martwego pola, rozpoznawanie znaków drogowych itd.), a także system automatycznego parkowania, czy podgrzewanie kierownicy. Nasz typ to hybryda w kolorze czerwonym. Toyota nie daje zbyt wielu możliwości personalizacji auta – pozostaje wybrać kolor… 5. Renault Kadjar Kolejna francuska propozycja w tym zestawieniu ma japońskie korzenie. Kadjar jest bardzo bliskim krewnym znanego Nissana Qashqaia, tyle że jest dłuższy i ma większy bagażnik. Różni się też wyglądem kokpitu. Za 120 tysięcy złotych można kupić diesla o mocy 130 KM z napędem na cztery koła i manualem lub ze skrzynią bezstopniową X-Tronic i napędem na przód. Można pokusić się również o benzynę o mocy 160 KM. W każdym z tych przypadków powinno zostać jeszcze kilka złotych na dodatki. Kadjar to najbardziej rodzinna propozycja w tym zestawieniu. Kadjar za taką kwotę może być w bogatej wersji Bose. Nazwa tej odmiany wzięła się oczywiście od renomowanego producenta sprzętu grającego, więc w cenie zawierają się dobre głośniki. Oprócz tego znajdziemy tam nawigację i tradycyjny dla Renault system bezkluczykowy. Warto dokupić szklany dach – rozweseli dość ponure wnętrze. Nasz typ to diesel 4×4 z ręczną skrzynią. 6. SsangYong Korando Kończymy kontrowersyjnie. Mało znane Korando nie wygląda najnowocześniej – tak z zewnątrz, jak i w środku. Nie zachwyca też prowadzeniem, ale za 120 tysięcy oferuje całkiem sporo. Mowa o ogromnym jak na dzisiejsze standardy, bo aż 2,2-litrowym dieslu (ma 178 KM), napędzie na cztery koła i automacie. Na marginesie, automat firmy Aisin wymaga dopłaty aż 13 000 zł. To o 362 zł więcej, niż dopłata do automatu PDK w Porsche 718 Cayman. Korando jest wygodnie, miękko zawieszone i ma niezłe warunki gwarancji (5 lat/100 000 km). Daje też… możliwość wyróżnienia się z tłumu takich samych Toyot CH-R. I podobno jak na SUV-a w miarę dobrze radzi sobie w terenie. Za 120 000 zł można pozwolić sobie na odmianę Quartz. Ma kamerę cofania, podgrzewane fotele i… roletę bagażnika (nie występuje ona w słabszych wersjach). Warto dodać, że w tym zestawieniu uwzględniam tylko ceny cennikowe. Jeśli ktoś umie negocjować, za 120 tysięcy pewnie wyjedzie jeszcze lepiej skonfigurowanym autem, niż wspomniane przeze mnie. A czy warto kupować SUV-a za tyle pieniędzy? Jeśli naszym doradcą jest rozsądek, wychodzi na to, że raczej nie. Ale przecież SUV-a rzadko kupuje się z rozsądku. PS Zawsze można wybrać dziesięć SUV-ów za 12 tysięcy!
W tym artykule piszemy o ofertach dostępnych w sieci. Część odnośników w tekście to linki afiliacyjne. Zarabiamy, jeśli w nie klikniecie. >>> Przejdź do kalkulatora OC/AC i uzyskaj ubezpieczenie OC tańsze nawet o 486 zł Elektryczne SUV-y marki Hyundai z opcją rządowych dopłat Hyundai ma swojej ofercie dwa elektryczne SUV-y, które obecnie są do nabycia z dopłatami w ramach programu "Mój Elektryk". To modele Ioniq 5 oraz Kona Electric. Przypominamy, że rządowe wparcie może wynieść 27000 zł w przypadku posiadaczy Karty Dużej Rodziny lub przez przedsiębiorców, deklarujących średnioroczny przebieg powyżej 15 tys. km oraz 18 750 zł bez KDR lub bez deklaracji przebiegu. >>> Sprawdź ceny elektrycznych samochodów Hyundaia Kona Electric - zdjęcie poglądowe | Hyundai Hyundai Kona Electric to zgrabny samochód w sam raz do miasta i na dłuższe wycieczki, który urzeka nowoczesnym designem i przyciąga klientów zaawansowanymi technologiami. Już z podstawową wersją Style zyskasz elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold, asystentów podjazdu, utrzymywania pasa ruchu i unikania kolizji czołowych z wykrywaniem pieszych, tempomat, czujniki parkowania, bezkluczykowy dostęp, fotel kierowcy z regulowanym podparciem lędźwiowym dla zwiększenia komfortu i relingi dachowe. Do tego dochodzą rozbudowane multimedia z cyfrowymi zegarami i kolorowym wyświetlaczem. Elektryczna Kona radzi sobie świetnie w dłuższych trasach - w wersji z mocniejszym elektrycznym silnikiem przejedziesz na jednym ładowaniu do 484 km według WLTP. Jeśli zdecydujesz się na nieco słabszy napęd, przejedziesz po naładowaniu akumulatora do 305 km. Jednostki zostały sprzężone z automatyczną skrzynią biegów. >>> Sprawdź cenę modelu Kona Electric Hyundai Ioniq 5 - zdjęcie poglądowe | Ioniq 5 to auto budowane od podstaw jako samochód elektryczny. Kosmiczny wygląd sprawia, że mocno wyróżnia się na drodze. Z najtańszą wersją Smart otrzymujesz systemy takie jak ABS, ESC, HAC czy MCB, asystentów utrzymywania pasa ruchu, unikania kolizji czołowych i jazdy po autostradzie, przednie i tylne czujniki parkowania, bezkluczykowy dostęp i multimedia z cyfrowymi zegarami oraz wyświetlaczem 12,3". Do wyboru są dwa solidne napędy elektryczne, które umożliwiają przejechanie dystansu do 384 km lub nawet 481 km (według WLTP). Kierowcy korzystają z wygodnej automatycznej skrzyni biegów. >>> Sprawdź cenę Hyundaia Ioniq 5 Hyundai Tucson i Hyundai Santa Fe na dogodnych warunkach Południowokoreańska marka w swojej ofercie ma lubiane SUV-y również z tradycyjnymi i hybrydowymi napędami. Konę, Ioniq, Tucosna i Santa Fe można kupić w wersji Hybrid. Na rynku dostępne są także Tucson i Santa Fe Plug-in Hybrid. Konę i Tucosona możemy mieć też z napędem spalinowym. >>> Sprawdź ceny SUV-ów Hyundaia Nowy Hyundai Tucson - zdjęcie poglądowe | Obecnie warto zwrócić uwagę na Hyundaia Tucsona. Świetnie wyposażony średniej wielkości SUV o nowocześnie zaprojektowanym nadwoziu jest praktyczny i dysponuje wygodną przestrzenią dla pasażerów i kierowcy. Teraz producent oferuje modele Tucson, Tucson Hybrid i Tucson Plug-in Hybrid na korzystnych warunkach. Upust dla klienta indywidualnego wyniesie do 4 000 zł. >>> Sprawdź cenę Hyundaia Tucosna w wybranej wersji Nowy Hyundai Santa Fe - zdjęcie poglądowe | Hyundai Santa Fe to flagowiec, który teraz także jest do nabycia na dogodnych warunkach. Oszczędności mogą sięgnąć 8000 zł. Wygląda stylowo, a jego wnętrze jest nowoczesne i przestronne - pomieści nawet 7 osób. Do zakupu zachęcają też rozbudowane systemy wsparcia kierowcy oraz rozrywki. >>> Sprawdź cenę Hyundaia Santa Fe w wybranej wersji Nissan Juke w wyjątkowej wersji Nissan Juke Kiiro - zdjęcie poglądowe | To jeden z najbardziej charakterystycznych samochodów poruszających się na naszych drogach. Klientów przyciąga także kompaktowy rozmiar, podniesiona sylwetka, uniwersalność oraz zaawansowane technologie na pokładzie. Na wyposażeniu może pojawić się inteligentny system kamer 360 stopni, który sprawia, że parkowanie w trudnych miejskich warunkach staje się przyjemniejsze i znacznie prostsze. System ProPILOT odpowiada za zachowanie należytej odległości od pojazdu znajdującego się przed oczami kierowcy. Sam zahamuje przed pieszym lub rowerzystą, a następnie przyspieszy, gdy będzie to możliwe. Nowoczesne pokładowe multimedia wspierają kierowcę i umilają podróż. Gratką dla wielbicieli muzyki jest opcjonalny system głośników Bose. W razie potrzeby, Nissan Juke posłuży także za mobilny hotspot Wi-Fi. Obecnie, Juke jest dostępny także w wyjątkowej limitowanej wersji, inspirowanej duchem jednego na największych fikcyjnych bohaterów popkultury - Batmana. Nissan Juke Kiiro to oryginalny crossover w sam raz dla osób, które chcą wyróżniać się na drodze. Czarne alufelgi, matowy szary lakier i wyraziste limonkowe akcenty bez wątpienia w tym pomagają. >>> Sprawdź aktualną cenę Nissana Juke'a Elektryczna Mazda MX-30 z Ekodopłatą i dopłatą rządową Mazda MX-30 z otwartymi drzwiami - zdjęcie poglądowe | Mazda Mazda MX-30 jest elektrycznym SUV-em, którego warto poznać lepiej. To samochód o atrakcyjnym nadwoziu, przemyślany i zaskakujący innowacjami. Ciekawy jest już sam sposób otwierania drzwi - przednie otworzysz klasycznie, natomiast tylne drzwi w kierunku przeciwnym, co przekłada się na wygodę kierowcy i pasażerów przy wsiadaniu oraz wysiadaniu z pojazdu. Kierowcom, myślącym o dobru środowiska naturalnego, spodoba się fakt, że do wykończenia użyto materiałów ekologicznych i wegańskich. Znakomita kalibracja układu kierowniczego przekłada się na frajdę z jazdy. Zaawansowane systemu po przyjacielsku wspierają kierowcę w czasie podróży. Monitoring martwego pola, adaptacyjny tempomat, wyświetlacz typu head-up, wykrywanie zmęczenia kierowcy, rozpoznawanie znaków drogowych i ostrzeganie przed ruchem poprzecznym w czasie wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego, to ważne elementy auta na miarę naszych czasów. Auto napędza silnik elektryczny o mocy 145 KM. Energię dla Mazdy MX-30 zyskasz z domowego gniazdka, z garażowej stacji naściennej i na stacji ładowania. Warto też wiedzieć, że akumulatory mają gwarancję na 8 lat lub 160 000 kilometrów. Mamy jeszcze dwie dobre informacje. Po pierwsze, klienci mogą liczyć na Ekodopłatę Mazdy na samochód z rocznika 2022. Po drugie, istnieje też opcja skorzystania z programu "Mój Elektryk" i uzyskania 27000 zł lub 18 750 zł wsparcia. >>> Sprawdź aktualną cenę elektrycznej Mazdy MX-30 Mercedesy EQC i EQB także z możliwością dopłaty Mercedes EQC - zdjęcie poglądowe | W pełni elektryczny Mercedes EQC to gratka dla osób, które są w stanie docenić połączenie ekskluzywności z innowacyjnością. Ten samochód stanowi jeden z najciekawszych zwiastunów nowej ery w motoryzacji. Progresywne linie, pasy iluminacyjne z diodami LED, obręcze kół charakterystyczne dla inteligentnych modeli EQ, stylowe metaliczne listwy i specjalnie opracowana (przyjemna w dotyku) tkanina wewnątrz czy złoto-różowe elementy na kokpicie budują zmysłową elegancję samochodu. Otwórz elektrycznie przesuwany dach, a do kabiny zostanie dostarczone powietrze bez generowania przeciągów. Możesz też zaopatrzyć się w fotele z funkcją masażu dla podbicia przyjemności podróżowania nowym Mercedesem. Dźwiękochłonne i atermiczne szyby również sprzyjają odprężaniu się w czasie jazdy. Oczywiście, model wyposażono w zaawansowane systemy bezpieczeństwa i multimedia z ekranem dotykowym. Napęd EQC zapewnia pokaźny przyrost mocy już od startu. Model jest w stanie przyspieszyć do setki w 5,1 s. Dynamiczne przyspieszenie to zasługa dwóch elektrycznych silników, które znajdują się na przedniej i tylnej osi. Pojemność akumulatora to 80 kWh. Auto dysponuje mocą 408 KM. Model jest dostępny w wersjach EQC 400 4MATIC i bogatszej EQC 400 SPORT 4MATIC. W ramach programu rządowego "Mój Elektryk" nabywcy mogą otrzymać sporą dopłatę. Posiadacze Karty Dużej Rodziny mają szansę na uzyskanie dofinansowania w wysokości do 27 000 zł. >>> Sprawdź aktualną cenę Mercedesa EQC O takie środki z rządowego programu można starać się również przy zakupie Mercedesa EQB. To auto o mocarnym, wyrazistym wyglądzie. Drapieżności elektrycznemu SUV-owi dodają charakterystyczne listwy świetlne na przodzie i z tyłu. Model EQB daje właścicielowi hojną przestrzeń na bagaże i przestronną kabinę, w której podróżuje się komfortowo. W dopracowanym, klimatycznie doświetlanym wnętrzu może znaleźć się 7 miejsc siedzących, więc pomieści się w nim nawet duża rodzina. Mercedes EQB - zdjęcie poglądowe Na frajdę płynącą z podróży Mercedesem EQB pracuje rozbudowany system multimedialny. Asystent wnętrza MBUX reaguje na ruchy ręki. Kierowca może w ten sposób (dla przykładu) włączyć funkcje oświetlenia pojazdu. Ponadto, wystarczy tylko, że nieco zbliży dłoń do ekranu dotykowego, a pojawiają się na nim elementy obsługowe. Istnieje też opcja wypowiadania komend głosowych. Do tego dochodzi wyświetlacz Head-up na przedniej szybie z najważniejszymi informacjami o sytuacji na drodze i funkcja zarządzania temperaturą nawet przez aplikację. EQB wręcz zaskakuje liczbą udogodnień. Imponujący jest także zasięg - SUV przejeżdża na jednym ładowaniu do 420 km (według WLTP). Na stacji szybkiego ładowania pojemny akumulator naładuje się z 10 do 80 proc. w nieco ponad pół godziny. >>> Sprawdź cenę Mercedesa EQB Elektryczny Peugeot e-2008 z dogodną ratą i opcją rządowych dopłat Peugeot e-2008 - zdjęcie poglądowe | Peugeot Peugeot e-2008 jest elektrycznym SUV-em, który z gracją i po cichu porusza się po miastach oraz w nieco bardziej wymagającym terenie. To auto z francuską duszą kojarzone jest także z imponującą modną sylwetką oraz przykuwającymi uwagę detalami, między innymi charakterystycznym grillem z elementami w kolorze nadwozia. Są też wyróżniki w postaci przetłoczeń i załamań. Wnętrze również wygląda gustownie i nowocześnie. Kabina zyskała wykończenie z alkantary - to materiał z mikrowłókien, który swoim wyglądem przypomina naturalną skórę. Elektryczny model otrzymał także i-Cockpit 3D z dziesięciocalowym ekranem dotykowym i wirtualnymi zegarami. Pod maską Peugeot e-2008 pracuje zwinny silnik o mocy 136 KM, który odpowiada za dynamiczną i płynną jazdę już od momentu startu. Baterię o pojemności 50 kWh umiejscowiono w części podłogowej, co przekłada się na więcej miejsca na bagaże oraz w samej kabinie. Elektryk według WLTP przejeżdża do 345 km na jednym ładowaniu, więc weekendowe wycieczki nie są dla niego wielkim wyczynem. Atrakcyjna cena plus korzystne raty dla firm i klientów indywidualnych oraz możliwość uzyskania dopłaty z programu "Mój Elektryk" sprawiają, że to auto, którego zakup warto rozważyć już teraz. W rządowym programie można zyskać 27000 zł z Kartą Dużej Rodziny i w przypadku przedsiębiorców, deklarujących średnioroczny przebieg powyżej 15 tys. km lub 18 750 zł bez karty oraz deklaracji. Fani francuskiej marki, którzy w najbliższym czasie chcą nabyć samochody elektryczne, mają do wyboru także miejski model Peugeot e-208 oraz rodzinnego e-Riftera, który pomieści nawet do 7 osób. >>> Sprawdź cenę Peugeot e-2008 Marcowe oferty na SUV-y. Podsumowanie Oto linki do najciekawszych ofert na wielozadaniowe, praktyczne SUV-y. Wybraliśmy dla was samochody, które można kupić w marcu z rabatami, dopłatami i w atrakcyjnym finansowaniu: >>> Elektryczna Mazda MX-30 z rządową dopłatą i ratą leasingu od 990 zł netto, >>> Mercedes EQC do kupienia z rządową dopłatą w przypadku posiadaczy karty dużej rodziny, >>> Mercedes EQB także z szansą na dopłatę, >>> Nissan Juke w wyjątkowej limitowanej wersji, >>> Peugeot e-2008 z dopłatą z programu "Mój Elektryk", >>> Elektryczne SUV-y marki Hyundai także z rządowymi dopłatami, >>> Hyundai Tucson i Hyundai Santa Fe z rabatami. WARTO WIEDZIEĆ:
Zjawisko rosnącego zainteresowania SUV-ami opanowało nie tylko nowe modele, lecz również te z rynku wtórnego. Zadbane Toyota RAV4, Skoda Yeti czy Mazda CX-5 w kilka godzin znajdują nowego właściciela. Akcja badań pojazdów Fot. Materiały prasowe organizatora Raporty niezawodności To już trzecia odsłona naszego cyklu o SUV-ach. Tym razem przyglądamy się niezawodności tego typu samochodów. Pozostałe części cyklu przeczytacie tutaj: Skąd bierze się popularność SUV-ów Najpopularniejsze SUV-y w Polsce Zanim podejmiecie decyzję o kupnie SUV-a, warto zapoznać się z raportami bezawaryjności i opiniami w internecie. Wszystko po to, by eksploatacja wymarzonego auta nie pochłaniała znacznej części domowego budżetu. W Europie kilka organizacji zajmuje się zbieraniem i analizowaniem danych napływających ze stacji diagnostycznych. Należy do nich niemiecki TÜV grupujący samochody według wieku. Niemieckie Stowarzyszenie Dozoru Technicznego bierze pod uwagę usterki wykryte podczas okresowych badań technicznych i co roku przedstawia rankingi awaryjności. Co ważne, Niemcy biorą pod uwagę jedynie modele, które stawiły się na coroczny przegląd w liczbie przynajmniej 10 tysięcy egzemplarzy. Mamy więc do czynienia z popularnymi pojazdami. W naszym zestawieniu przedstawiamy sześć najmniej awaryjnych samochodów segmentu SUV. Mercedes GLK X204 fot. Mercedes Mercedes GLK X204 W grupie samochodów 2-3-letnich, najwyższą lokatę wśród SUV-ów zajął Mercedes GLK. Poważne usterki stwierdzono tylko w 2,6 proc. egzemplarzy. W statystykach obejmujących starsze samochody, niemieckie auto również plasowało się w czołówce. GLK pojawił się na rynku w 2008 roku i pozostawał w ofercie do 2015. W stosunku do BMW X3 lub Audi Q5, w Mercedesie próżno doszukiwać się krągłości i obłych kształtów. W niemieckim projekcie dominują kwadraty i prostokąty, co miało stanowić ukłon dla terenowej legendy - Klasy G. W wielu egzemplarzach dostępne są biksenonowe reflektory, 18 lub 19-calowe obręcze ze stopów lekkich, przyciemnione szyby boczne, srebrne relingi oraz elektrycznie unoszona pokrywa bagażnika, z którą po latach mogą wystąpić problemy. Naprawa lub wymiana siłowników to wydatek kilkuset złotych. Wnętrze w komfortowych warunkach mieści cztery osoby, choć wysocy pasażerowie mogą narzekać na niedobór centymetrów przed kolanami w drugim rzędzie. Bagażnik w standardowej konfiguracji ma 450 litrów pojemności. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, możliwości przewozowe rosną do 1550 litrów. "Kufer" ma regularny kształt, ale załadunek może utrudniać dość wysoki próg. Jakość materiałów wykończeniowych kabiny jest bardzo zróżnicowana. Z jednej strony mamy do czynienia ze skórzanymi przeszyciami, masywnymi i wygodnymi obiciami boczków drzwiowych, a z drugiej z panelami środkowej konsoli wykonanymi z twardego plastiku, niepasującego do samochodu za 200-300 tysięcy złotych. Na szczęście, całość solidnie spasowano, dzięki czemu niewielu użytkowników narzeka po latach na jakiekolwiek skrzypienie. fot. Mercedes Przeładowany przyciskami kokpit wymaga przyzwyczajenia. Sporo urządzeń pokładowych zaczerpnięto z Klasy C i E sprzed ponad dekady. W wielu egzemplarzach występuje kolorowa, niezbyt precyzyjna nawigacja, tempomat, panoramiczne okno dachowe, wydajny system audio, a także podgrzewane fotele. Wśród jednostek napędowych, na rynku wtórnym dominują diesle. Nic w tym dziwnego, bowiem do kompaktowego, 1700-kilogramowego SUV-a, taki napęd wydaje się optymalnym wyborem. Wysokoprężne silniki w gamie dwa. Mniejszy o pojemności 2,1 litra generuje 143, 170 i 204 KM. 3-litrowy jest wyraźnie droższy w serwisowaniu, ale zapewnia znacznie lepszą dynamikę. Rozwija 224-231 KM i pozwala przyspieszyć do setki w 7,5 sekundy. W tym przypadku dość nietrwałe okazują się wtryskiwacze potrafiące poddać się już przy 150-200 tysiącach kilometrów. Jedna sztuka może kosztować nawet 1000 złotych. W V6 CDI potrafi też osadzać się nagar w kolektorze ssącym, co w najgorszej sytuacji doprowadzi do zatarcia mechanizmu klapek regulujących długość kanałów dolotowych - naprawa 3-4 tysiące zł. Pośród drobniejszych usterek, użytkownicy narzekają na wycieki ze zbiorniczka płynu do spryskiwaczy, nieszczelności w układzie klimatyzacji, awarie radioodtwarzacza i szarpiącą, automatyczną skrzynię biegów. Tu wina leży zazwyczaj po stronie oprogramowania. Chcąc cieszyć się bezawaryjną jazdą i niezbyt skomplikowaną jednostką napędową, warto zwrócić uwagę na benzynowe V6 o mocy 231 lub 270 KM. Takich ogłoszeń jest jednak jak na lekarstwo. Blisko 90% podaży stanowią diesle. Za egzemplarze z początku produkcji trzeba zapłacić 50-60 tysięcy złotych. Modele z ostatnich lat to wydatek na poziomie 100-120 tysięcy. Mazda CX-5 fot. Mazda Mazda CX-5 I Wśród samochodów 4-5-letnich, Niemieccy specjaliści wyróżnili pierwszą generację Mazdy CX-5. W ogólnej klasyfikacji, japońskie auto zajęło trzeci stopień podium, ustępując tylko Porsche 911 i Mercedesowi Klasy B. Poważne usterki wykryto tylko w 4,6 proc. egzemplarzy. Pierwsze wcielenie modelu pojawiło się w ofercie w 2012 roku. Dwa lata później przeprowadzono mały lifting, w ramach którego pojawił się elektryczny hamulec pomocniczy, zmieniono pas przedni, poprawiono wyciszenie przedziału pasażerskiego i wprowadzono lepsze jakościowo i bardziej zróżnicowane dekory w kabinie. Mocnym argumentem przemawiającym za Mazdą jest jej niewielka utrata wartości. Za egzemplarze z pierwszych kilkunastu miesięcy produkcji, trzeba zapłacić 50-60 tysięcy złotych. 2-3-letni samochód z polskiej sieci dystrybucji to wydatek na poziomie nawet 75-80 tysięcy. Wśród jednostek napędowych, dużego wyboru nie ma. Benzynowe silniki wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa i podwyższony stopień sprężania. W teorii, powinny zapewniać stosunkowo niskie zużycie paliwa i niezłą dynamikę. Wolnossący motor o pojemności dwóch litrów generuje 160-165 koni mechanicznych gwarantuje jedynie przeciętną dynamikę i zużycie paliwa na poziomie 10-12 litrów w mieście. Po liftingu gamę uzupełnił agregat o mocy 192 KM. Wykonany w tej samej technologii, co mniejszy krewniak, występuje tylko z automatyczną skrzynią. Póki co, mechanicy nie zgłaszają typowych problemów serwisowych, ale większość samochodów nie przekroczyła 200-250 tysięcy kilometrów. fot. Mazda Diesel jest w gamie jeden i niezależnie od wariantu (150-175 KM), cechuje się niezłą dynamiką, kulturą pracy i stosunkowo niewielkim apetytem na paliwo. Z dwóch litra pojemności uzyskano moment obrotowy na poziomie 380-420 Nm. Po latach, należy się liczyć z typowymi kosztami przypisanymi do nowoczesnych silników wysokoprężnych. Ponadto, nie jest to zbyt popularny w Polsce model, a dostępność części zamiennych jest ograniczona. Niektóre są dostępne tylko w ASO, a ich ceny będą zdecydowanie wyższe, niż do Volkswagena Tiguana, Forda Kugi, czy nawet Mercedesa GLK. Wśród pozostałych usterek, użytkownicy narzekają na drobiazgi. Potrafi zepsuć się sterowanie lusterek zewnętrznych, elektrycznych foteli w wersjach po liftingu, a także incydentalnie wystąpić trudność ze zmianą biegów w ręcznych skrzyniach. Przy prędkościach autostradowych, daje się we znaki hałas i wyczuwalne wibracje maski. Audi Q5 I fot. Audi Audi Q5 I Kolejny model w grupie 5-latków to Audi Q5. Wśród SUV-ów uplasował się na drugiej pozycji - 4,8% egzemplarzy dotknęły poważniejsze awarie. To bardzo dobry wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę zaawansowanie techniczne modelu i mnogość rozmaitych wersji silnikowych. Q5 dołączyło do gamy Audi w 2008 roku. Pierwszą generację zbudowano na nowoczesnej, modułowej platformie MLB, z której korzystało później większość modeli grupy VAG. Po czterech latach przeprowadzono lifting, a po pięciu wprowadzono do gamy najmocniejsze odmiany - ponad 300-konne SQ5 z benzynowym lub wysokoprężnym silnikiem o pojemności trzech litrów. Takich wersji na rynku wtórnym jest zaledwie kilka. Dominują mniejsze i słabsze diesle. TDI występował w kilku wariantach - 143, 150, 170, 177 i 190 koni mechanicznych. Wyposażono go w listę wtryskową common-rail i do przebiegu rzędy 250-300 tysięcy kilometrów nie sprawia większych trudności, poza typowo eksploatacyjnymi czynnościami serwisowymi. Gorzej ma się rzecz z V6 TDI o mocy 240, 245 i 258 KM. Tutaj mogą wystąpić kłopoty z napinaczami łańcucha rozrządu i nadmiernym hałasem. W autach z kilometrażem przekraczającym 300 tysięcy km, zaczynają się problemy z układem wtryskowym i filtrem DPF. Zwolennicy jednostek benzynowych mają twardy orzech do zgryzienia. Niezłym wyborem okazuje się TFSI o mocy 180, 211 i 245 KM. Cechuje się niezłą trwałością, choć potrafi zużywać nawet litr oleju silnikowego na 1000 kilometrów. W wielu przypadkach autoryzowane serwisy nie były w stanie usunąć usterki, co wymusza na użytkowniku regularną kontrolę i wożenie w bagażniku bańki ze środkiem smarnym. Ciekawostkę w gamie stanowi hybrydowa odmiana zbudowana na TFSI (245 KM) i wolnossące FSI - 270 KM. Szczyt gamy to TFSI generujące 272 lub 354 KM. fot. Audi Q5 przekonuje dobrymi właściwościami jezdnymi, wysokiej klasy materiałami wykończeniowymi i komfortem akustycznym. Drażnią natomiast drobne usterki, na które narzeka spora grupa użytkowników. Problemy sprawiają szybko przepalające się ksenony. Zdarzają się też awarie modułu odpowiedzialnego za ich poziomowanie. Częstą przypadłością jest też system monitorujący ciśnienie w oponach oraz szwankująca kamera cofania. Przy przebiegu 200-250 tysięcy kilometrów, koszty zaczyna generować dwusprzęgłowa skrzynia S-Tronic. Jej kompletny serwis to wydatek na poziomie 5-6 tysięcy złotych. Egzemplarze z pierwszych miesięcy produkcji kosztują 50-60 tysięcy złotych. Za wersję poliftingową trzeba zapłacić 70-150 tysięcy złotych. Bogactwo rynku wtórnego sprawia, że niełatwo będzie znaleźć wymarzony pojazd. Znaczna część pochodzi z importu. W ogłoszeniach dominują 2-litrowe diesle. Honda CR-V III fot. Honda Honda CR-V III Wśród samochodów sprzed 7-8 lat, czołowe miejsce w rankingu SUV-ów o bezproblemowej eksploatacji zajmuje Audi Q5, ale po piętach depcze mu Honda CR-V trzeciej generacji. Tylko w 8,5 proc. egzemplarzy zarejestrowano poważne usterki. To tylko potwierdza niezawodność, którą japoński koncern wypracował w świadomości klientów w ostatnich dekadach. Za około 30 tysięcy złotych możemy kupić egzemplarz pochodzący z lat 2007-2008 z przebiegiem rzędu 150-250 tysięcy kilometrów. 55-60 tysięcy kosztują egzemplarze z 2011-2012 w bogatych wersjach wyposażeniowych. Auto zadebiutowało w 2007 roku i pozostawało w produkcji do 2012. Honda osiągnęła wielki sukces w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez pierwsze dwa lata rynkowej obecności była najpopularniejszym przedstawicielem swojego segmentu. W Europie wyniki sprzedaży były znacznie gorsze, choć CR-V był jednym z motorów napędowych koncernu. Wnętrze wykonano z trwałych, lecz topornych materiałów. Po latach niektóre plastiki mogą zaskrzypieć, choć całość robi bardzo dobre wrażenie. Ciekawostkę stanowi brak tunelu środkowego, co przywodzi na myśl rozwiązanie rodem z minivanów. Na przednich fotelach miejsca nie zabraknie nikomu. Równie dużo jest go z tyłu. Bagażnik w standardowej konfiguracji ma 525 litrów. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, możliwości ładunkowe rosną do 1530 litrów. fot. Honda Honda CR-V III otrzymała między innymi pierwszego autorskiego diesla japońskiego producenta i-CDTI o mocy 140 KM. Czterocylindrowy motor sprawnie radzi sobie z napędzaniem ciężkiego auta, zużywając przy tym rozsądne ilości oleju napędowego. Rzecz jasna, musimy liczyć się z pokaźnymi wydatkami na dwumasowe koło zamachowe (2000 zł), wrażliwe wtryskiwacze i turbosprężarkę. Kosztowne awarie rzadko występują w samochodach często eksploatowanych w trasie. Całkowicie bezawaryjne okazują się czterocylindrowe benzynowe silniki 150 KM i 183 KM. Nie są zbytnio oszczędne - zużywają średnio ponad 10 litrów na setkę. W zamian wymagają tylko wymian oleju i rozrządu. Dopracowany układ napędowy standardowo przekazuje moc na przednią oś, dopiero w razie wykrycia poślizgu, część siły napędowej trafia także na tylne koła. Cały układ przeniesienia napędu nie sprawia większych problemów użytkowych. Niewielki procent użytkowników zgłasza awarie sprzęgła płytkowego. Mimo dobrej opinii, CR-V cierpi na kilka przypadłości. Silniki eksploatowane na wysokich obrotach lubią konsumować olej. Warto więc wozić w bagażniku bańkę na dolewkę. Zdarza się też zgrzytanie biegów, czemu winna jest mała tulejka. Naprawa nie będzie tania, bowiem należy odkręcić skrzynię od jednostki napędowej. W niektórych egzemplarzach mogą też pojawić się problemy z maglownicą. BMW X1 E84 fot. BMW BMW X1 E84 BMW X1 wśród 7-8-letnich samochodów wypada nieznacznie gorzej od Hondy - 8,8 proc. egzemplarzy wykazuje poważne usterki. Produkcja modelu E84 ruszyła w Lipsku w 2009 roku. W momencie debiutu, żaden z koncernów premium nie miał w swojej ofercie auta o zbliżonej wielkości. Nowy gracz błyskawicznie przyciągnął klientów do salonów. W cztery lata na rynek trafiło ponad 500 tysięcy egzemplarzy. Jak przystało na BMW, paleta jednostek napędowych jest bardzo szeroka. W wersji sprzed liftingu (2009-2012), tworzyły ją benzynowe 18i (150 KM, 200 Nm), 20i (184 KM, 270 Nm), 25i (218 KM, 277 Nm) oraz 28i (258 KM i 310 Nm). W kolejnych latach ofertę uzupełniła odmiana 35i (306 KM, 400 Nm). Zwolennicy diesli też mają w czym wybierać - 16d (116 KM, 260 Nm), 18d (143 KM, 320 Nm), 20d (177 KM, 350 Nm), 23d (204 KM, 400 Nm) oraz najmocniejsze 25d (218 KM i 450 Nm). W zależności od wersji, napęd trafia na tylną lub obie osie. 179 milimetrów prześwitu wraz z plastikowymi osłonami na zderzakach i progach, pozwala na bezstresową jazdę po bezdrożach. O wyprawach w trudniejszy teren należy jednak zapomnieć. fot. BMW Wśród drobnych usterek, często stwierdzano nieprawidłowości z układem kontroli ciśnienia powietrza w oponach, a także zaworem recyrkulacji spalin. Zdarzają się też problemy z poziomowaniem ksenonowych reflektorów oraz delikatnym zawieszeniem (luzy). Na szczęście, oferta części zamiennych nie pozostawia wiele do życzenia. Wybór zamienników jest naprawdę imponujący, a ceny poszczególnych komponentów na akceptowalnym poziomie. Poważniejsze usterki dotykają przede wszystkim diesli. Najmniej trwały okazuje się dwulitrowy silnik o oznaczeniu N47. Póki wszystko działa, odznacza się dobrą dynamiką i zużyciem paliwa na poziomie 6 litrów w trasie i 7-8 w mieście. Niestety, kłopoty zaczynają się już po 100 tysiącach kilometrów. Rozciąga się łańcuch rozrządu i wycierają koła zębate. Do tego należy dołożyć delikatne sprzęgło wraz z dwumasowym kołem zamachowym. Pośród jednostek benzynowych, należy wkalkulować w eksploatację usterki wtryskiwaczy, cewek i pomp paliwa. Zdarzają się też awarie napędu na cztery koła, gdzie newralgiczny element stanowi skrzynka rozdzielcza. W związku z tym, warto szukać egzemplarzy ze sprawdzoną historią serwisową i z przebiegiem rzędu 120-150 tysięcy kilometrów. Takich pojazdów nie brakuje na rynku wtórnym. Najwięcej jest dwulitrowych diesli. Za dobrze wyposażone modele z lat 2009-2010 należy zapłacić 45-50 tysięcy złotych. Samochody po liftingu w ubogich specyfikacjach kosztują około 50 tysięcy. Mocniejsze warianty to wydatek rzędu 80-100 tysięcy złotych. Ford Kuga I fot. Ford Ford Kuga I Wśród 9-10-letnich samochodów, bardzo wysokie miejsce przypadło Kudze. Kompaktowy Ford pierwszej generacji został sklasyfikowany tuż za podium - 13,4 proc. egzemplarzy zanotowało poważniejsze usterki. W pierwszej dwudziestce (w tym przedziale wiekowym) nie znajdziemy żadnego innego SUV-a. Auto wprowadzono na rynek w 2008 r. i utrzymywano w produkcji do 2012. Kuga zjeżdżała z taśm montażowych w hiszpańskiej Walencji i Saarlouis w Niemczech. Zaprojektowano je w myśl filozofii Kinetic Design. W tym samym stylu utrzymano Mondeo IV, S-Maxa I i Galaxy II. Wnętrze Kugi okazuje się przestronne jedynie w pierwszym rzędzie. W drugim miejsca będzie brakować przed kolanami i nad głowami. Bagażnik o pojemności 360 l uchodzi za skromny na tle klasowych rywali. W razie potrzeby, można go powiększyć do 1355 l. Jakość materiałów wykończeniowych jest niezła, choć centralna część kokpitu została wyłożona twardym plastikiem, który po latach potrafi skrzypieć. Do budowy Kugi wykorzystano płytę podłogową Focusa II. Zawieszenie oparte na wielowahaczowej osi z tyłu sprawiło, że to jeden z najlepiej jeżdżących SUV-ów ostatniej dekady. Na pokładzie jest też dołączany napęd na cztery koła. Za przeniesienie napędu odpowiada sprzęgło Haldex trzeciej generacji. 19,5 centymetra prześwitu pozwala forsować koleiny z błotem i szutrowe drogi. Głębokość brodzenia to prawie pół metra. fot. Ford Nie ma zbyt dużego wyboru w kwestii jednostek napędowych. Ofertę rynku wtórnego zdominował dwulitrowy diesel o mocy 136 KM (140 po liftingu). Rzadziej trafia się 163-konna odmiana. Z technicznego punktu widzenia, obie jednostki są niemal identyczne, opracowane z inżynierami PSA. Motor ma bardzo dobrą opinię, choć trzeba liczyć się z awariami filtra cząstek stałych i sprzęgła, które w dość ciężkiej Kudze jest zbyt delikatne. Zdarzają się też wycieki oleju i kłopoty z EGR-em. Przeciwwagą dla diesla w katalogach pierwszej generacji Kugi jest 2,5-litrowa jednostka z magazynów Volvo. Generuje 200 koni mechanicznych 320 Nm dostępnych już przy 1600 obr./min. 5-cylindrowy motor uchodzi w oczach użytkowników i mechaników za bardzo trwały. Niestety, z uwagi na sporą pojemność i masę Forda, zużywa znaczne ilości paliwa. W mieście nietrudno osiągnąć 14-15 litrów, zaś w trasie około 9-10. Użytkowników mogą irytować drobne rzeczy. Przeciętną trwałością cechuje się tapicerka i ozdobne dekory w kokpicie. Dość szybko łuszczy się też kierownica pokryta fabrycznie syntetyczną skórą. Zdarzają się również awarie elektroniki. W niektórych egzemplarzach regularnie zawieszają się radio, panel zawiadujący klimatyzacją lub kamera cofania. W ogłoszeniach dominują Fordy ze 136-konnym dieslem i manualną skrzynią biegów. Za egzemplarz z początku produkcji trzeba zapłacić 32-36 tysięcy złotych. Kuga po liftingu (2011-2012) z bogatym wyposażeniem i napędem na cztery koła kosztuje 50-55 tysięcy zł.
Każdy kierowca ma jakieś konkretne oczekiwania wobec swojego auta, zależne od sytuacji życiowej, wieku oraz oczywiście od zawartości “portfela”. Dla tych, którzy założyli już rodziny, ale wciąż pragną mieć ciekawe auto ciekawa opcja wydaje się rodzinny SUV. Tego rodzaju samochód jest alternatywą klasycznego vana. Dodajmy, że jest to alternatywa mającą mnóstwo zalet. Jakiego SUV-a wybrać przy określonym budżecie? Prezentujemy rodzinne SUV-y w różnych przedziałach cenowych. “Dobre” SUV-y dla rodzinySUV do 20 tysięcy złotychTani SUV- Hyundai Santa Fe IHonda CRV II – 2002-2006Subaru Forester II – 2002-2008Samochód SUV do 30 tysięcy złotychSuzuki Grand Vitara IINissan X- Trail IILand Rover Freelander IIRenault KoleosSUV do 40 tysięcy złotychFord Kuga IHonda CRV IIIMitsubishi Outlander IIToyota RAV4 IIIBMW X3 I – 2003-2010Jakiego SUV-a kupić do 50 tys. zł?Nowy SUV do 50 tysięcy – Dacia DusterBMW X5 IMitsubishi Pajero IVJaki SUV do 60 tysięcy złotych?Volvo XC90 IJeep Grand Cherokee WKLexus RX400 (hybryda)Jaki rodzinny SUV do 30, 40 i 60 tysięcy złotych? “Dobre” SUV-y dla rodziny SUV to pojazd, który łączy cechy auta osobowego, terenowego i minivana. Ma większe możliwości pokonywania wymagających powierzchni, a dodatkowo posiada bardziej przytulne, przestronne wnętrze. Dobre, rodzinne SUV-y mają wysoką pozycję za kierownicą, podwyższony prześwit i zazwyczaj napęd 4×4. Dzięki temu idealnie sprawdzają się dla osób aktywnych, uprawiających sporty i lubiących wypoczywać na łonie natury. SUV-y to jednak auta bardziej uniwersalne, które odnajdują się w każdych warunkach. Dobry SUV poradzi sobie zarówno na nieutwardzonych drogach jak i w mieście przy wjazdach na wysokie krawężniki. Przed zakupem rodzinnego SUV-a należy jednak zdać sobie sprawę z kilku wad tego rodzaju samochodów do których należy zaliczyć chociażby większy opór powietrza przekłada się na wyższe zużycie paliwa oraz większe obciążenie pojazdu, a tym samym jego szybsze zużycie. W tym przedziale cenowym oczywiście znajdziemy tylko SUV-y używane i to z tych starszych. Nie mniej jednak segment ten ma sporo ciekawych, rodzinnych modeli do zaoferowania. Jaki SUV do 20 tys złotych będzie najlepszy? Tani SUV- Hyundai Santa Fe I Jest to jeden z najstarszych, ale również i najtańszych SUV-ów, gdyż jego ceny zaczynają się już od 8 tysięcy złotych. Znajdują się tu pojazdy mające wprawdzie od 14 do 20 lat, ale mimo tego cieszące się wciąż ogromną popularnością, ze względu na swoją niezawodność. Najczęściej polecany silnik to benzyna litra z automatyczną skrzynią biegów, gdyż jest w stanie w dość szybko rozpędzić pojazd do 100 km/h (ok. 11 sekund) oraz dobrze toleruje połączenie z gazem. Hyundai Santa Fe I jako rodzinny SUV do 20 tys. złotych zadowoli niejednego ojca rodziny, który poza przestronnym wnętrzem i bagażnikiem, będzie mógł wykorzystać przydatny i sprawnie działający napęd 4×4. Honda CRV II – 2002-2006 Wciąż przypomina bardziej terenówkę niż SUV-a. Wszystko to za sprawą pokaźnego prześwitu oraz koła zapasowego na tylnej klapie otwieranej w bok. Nie jest to jednak auto, które nadaje się do wypadów w grząski teren, natomiast jeśli szukamy rodzinnego SUV-a to Honda CRV II spełni swoja rolę idealnie. Znajdziemy tu kilka udogodnień – podłogę bagażnika zamienianą w stolik, rozkładaną podstawkę pomiędzy fotelami oraz liczne schowki. Ze względu na obszerny 527 litrowy bagażnik i zwiększone wymiary kabiny nie zabraknie w niej miejsca ani na pasażerów, ani na bagaże. Z silników najlepiej zdecydować się na benzynowy i- VTEC lub diesla i-CTDi odznaczające się raczej długą trwałością, dobrą dynamiką, aczkolwiek dość wysokim spalaniem (min. 10l/100km). Odradzane jest dodanie instalacji gazowej do tych modeli. Subaru Forester II – 2002-2008 Mimo podobnej długości jak reszta SUV-ów do 20 tys. złotych, nie może się mierzyć z nimi pod względem przestronnością kabiny, gdyż przypomina on bardziej uterenowione kombi (dopiero w trzeciej generacji znajdziemy już pełnoprawnego SUV-a). Subaru Forester II przekonuje jednak do siebie doskonałym, stałym napędem 4×4 i typowo terenowymi rozwiązaniami. Model ten występuje wyłącznie w licznych silnikach benzynowych typu boxer, wymagających specjalistycznej obsługi, przez co nie jest tani w utrzymaniu. Mimo tego, Forester II to do dziś jeden z najlepiej jeżdżących w terenie SUV-ów rodzinnych do 20 tysięcy złotych. Samochód SUV do 30 tysięcy złotych Dobre SUV- y do 30 tysięcy średniej wielkości, kupimy już z produkcji z 2006 – 2008 roku. Dla chcących mieć spokój, nie jeżdżących dużo w terenie znajdziemy tu nowsze modele Hondy CR-V II. Dla miłośników wypraw w nieznane – Suzuki, Land Rover, Freelander i modele koreańskie będą kusić niższą ceną. Nissan X-Trail to z kolei ciekawy kompromis wszystkich powyższych. Jak dokładnie prezentują się te konkretne propozycje SUV-ów do 30 tys. zł? Suzuki Grand Vitara II Najtańsze Suzuki Grand Vitara II posiadają silniki diesla z którymi wiąże się kilka problemów. Lepszą opcją będą więc 5- drzwiowe SUV-y z silnikiem benzynowym a także R4. Takie modele ze spokojem znajdziemy do 30 tysięcy złotych. Są one dość trwałe, choć paliwożerne. Świetnie natomiast radzą sobie w terenie. Wadliwe silniki diesla to jednak nie jedyny problem tych rodzinnych SUV-ów. Do popularnych “usterek” zaliczyć można problemy z koroą oraz wycieki oleju z tylnego dyferencjału. Nissan X- Trail II Druga generacja tych SUV-ów przypomina pierwszą, ale jest zdecydowanie lepsza. Ceny oscylują około 30 tysięcy. Na rynku dominują samochody z całkiem udanym silnikiem Diesla dCi. Oczywiście nie bez skazy – problematyczne mogą być filtry cząstek stałych. Można także polecić silnik benzynowy Większość X-Trailów ma napęd 4×4, choć raczej są przeznaczone do użytkowania na asfaltowych drogach, za to mają całkiem sporo przestrzeni we wnętrzu. To porządne rodzinne SUV-y do 30 tys. zł. Land Rover Freelander II To stosunkowo niewielki model z napędem 4×4. Freelander jest jednym z najtańszych aut tego typu na rynku – auta z 2005 roku można kupić już za 17-21 tys. zł. Niestety wynika to z wysokiej awaryjności. Freelander miewa częste kłopoty z układem napędowym czy zawieszeniem. Wnętrze oferuje nawet przyzwoitą ilość miejsca, również w wariancie 3-drzwiowym. Dostępne są również ciekawe warianty nadwozia – otwarte ze sztywnym lub materiałowym dachem. Do tego ten rodzinny SUV do 30 tys. zł ma niezłe możliwości terenowe. Renault Koleos Jest przestronny, dobrze wykonany, trzyma się drogi. Ma dobre osiągi i porządny silnik diesla, a także sprawnie działający napęd na cztery koła. Charakteryzuje się stosunkowo niską ceną. Nieco zbyt mały bagażnik i niezbyt atrakcyjny wygląd wydają się jedynymi wadami. To naprawdę dobry SUV do 30 tysięcy złotych. SUV do 40 tysięcy złotych Ten przedział cenowy pozwala już na swobodny wybór egzemplarzy SUV-ów powstałych około 2010 roku. Wśród nich znajdziemy droższe marki, takie jak BMW czy Mercedes, ale także pojazdy producentów koreańskich. Pojawiają się tu także nieco tańsze modele – np. Dacia Duster. Ford Kuga I Ford Kuga I zadowoli kierowców lubiących sportowy styl jazdy. Kuga ma też dość zadziorny wygląd zewnętrzny, który niestety ogranicza ilość miejsca w kabinie, zwłaszcza z tyłu. Mały jak na ten segment jest też kufer. Napęd 4×4 działa tu bardzo sprawnie. Dobry jest też najczęściej spotykany diesel Paliwożerny silnik benzynowy R5 rzadko występuje na rynku. Ceny najstarszych egzemplarzy tych SUV-ów przekraczają minimalnie kwotę 30 tys. zł. Honda CRV III Podobnie jak Honda CRV II, tak i “trójka” wciąż nie nadaje się do wyjazdów w teren, mimo napędu na cztery koła. Lepiej jest natomiast pod względem kosztów utrzymania – tu spisuje się zdecydowanie lepiej. Jest mało awaryjna i tania w serwisowaniu, co dla zapracowanej rodziny może mieć ogromne znaczenie. W 3-generacji ma również najlepszego diesla. CRV III to więc bardzo dobry, rodzinny SUV. Niestety model za 40 tysięcy może być ciężko znaleźć, gdyż Honda CRV III mieści się w tej kategorii na styk. Mitsubishi Outlander II To auto ma największy bagażnik oraz najwięcej miejsca na wysokości nóg dla osób siedzących z tyłu spośród wszystkich SUV-ów do 40 tys zł. W tym przedziale cenowym, występują także wersje siedmiomiejscowe. Dostęp do bagażników we wszystkich modelach realizuje unoszona do góry klapa, w Outlanderze dzielona w poziomie. Dolną część można opuścić do dołu i na niej usiąść. Nośność tego elementu to aż 200 kg. Mitsubishi Outlander II nadaje się jako auto na długie podróże, ale także i w terenie radzi sobie nieźle. Dość niezawodny, choć nietani w serwisowaniu. Toyota RAV4 III Toyota oferuje duży wybór silników, ale także charakteryzuje się wysokimi cenami. Przyzwoitego SUV-a do 40 tys. zł da się kupić z roczników 2009-2010. Z silnikami benzynowymi są to zdecydowanie rodzinne SUV-y godne polecenia, ze względu na solidny napęd i ogólną trwałość pojazdu. Nie polecamy wersji z dieslem, pomimo dobrych właściwości jezdnych oraz wysokich osiągów. Toyota jest także dość kosztowna w serwisowaniu. BMW X3 I – 2003-2010 Rodzinny SUV klasy premium. Najlepszym wyborem będą tu silniki R6, zarówno benzynowe, jak i dieslowe – rynek składa się głównie z aut z dieslem pod maską. W przypadku takiego SUV-a jak BMW X3 należy liczyć się z odpowiednio wyższymi kosztami serwisu, nie mniej jednak silniki BMW charakteryzują się wysoką trwałością. Poza tym auta te cechuje stały napęd 4×4, wysoki komfort podróżowania, dobre wyciszenie wnętrza oraz przeciętnej wielkości bagażnik (480l). BMW X3 I w rocznikach 2003-2010 to z pewnością bardzo dobry SUV do 40 tys. zł Jakiego SUV-a kupić do 50 tys. zł? Tutaj znajdą się zarówno auta nowe jak i używane. Nowy SUV do 50 tysięcy – Dacia Duster Za taką kwotę można kupić nową Dacię z 115-konnym silnikiem benzynowym i klimatyzacją samochodową mającą ładne wnętrze i wygodne fotele. Jeśli potrzebujemy napędu na cztery koła i/lub silnika Diesla wówczas musimy zdecydować się na tańsze modele używane. Proste i surowe wnętrze aut z wszechobecnym plastikiem zaskakuje ilością miejsca. Ogólnie Dacia to naprawdę wytrzymałe i zwinne auto. W sam raz dla małej rodziny. BMW X5 I W tej kwocie można kupić modele produkowane między 1999 a 2006 r. Ogromną jego zaletą jest doskonałe zabezpieczenie antykorozyjne oraz trwałe wykończenie wnętrza. Obszerna kabina z łatwością mieści cztery dorosłe osoby. Szczerze godne polecenia okazują się tu silniki benzynowe: 231 KM i V8 286 KM oraz dieselowe Łączone są one z automatyczną przekładnią i napędem 4×4. BMW X5 spełnia wszystkie wymogi dobrego, rodzinnego SUV-a do 50 tysięcy złotych. Mitsubishi Pajero IV Wielokrotny zwycięzca rajdu Dakar potwierdza jak dobrze radzi sobie w terenie. Pajero IV posiada tylne drzwi otwierające się na bok i koło zapasowe zamontowane na drzwiach. Jest masywne, gdyż w wersji 5 drzwiowej waży ponad 2 tony. Dzięki temu ma też możliwość uciągnięcia 3,3-tonowej przyczepy. Kabina Pajero posiada bardzo dużo miejsca nad głowami dla wszystkich oraz na nogi dla pasażerów z przodu, ma także ogromną przestrzeń bagażową. W Polsce można go kupić przeważnie z silnikiem diesla o pojemności litr. Dostępne w wersji krótkiej (3-drzwiowe) i długiej (5-drzwiowe). Jaki SUV do 60 tysięcy złotych? Posiadając 60 tys. zł można dostać wspaniałe SUV-y, które w pełni spełnią wymagania każdego członka rodziny. Volvo XC90 I Ten SUV do 60 tysięcy złotych jest bardzo dobrym i bezpiecznym autem. Produkowany był od 2002 do 2014 r. Jak to w Volvo przez duże “V”- karoseria została wzorowo zabezpieczona przed korozją i bez względu na wiek, rdza się nie pojawia. Wnętrze, jak przystało na szwedzką produkcję jest ascetyczne i ekskluzywne. Większość modeli w tej cenie posiada kompletne wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa. Wśród silników znajdziemy diesla D o mocy 163-200 KM oraz niestety dość paliwożerne silniki benzynowe. Jego wadą mogą być automatyczne skrzynie biegów wytrzymujące 200-250 tysięcy kilometrów, których serwis może wynieść nawet około 5 tysięcy złotych. Jeep Grand Cherokee WK SUV do 60 tysięcy złotych nie bojący się ciężkich przepraw terenowych to Grand Cherokee! W tej kwocie znajdziemy auta 10-15 letnie, wciąż warte swojej ceny. Pomimo amerykańskiego wyglądu zewnętrznego, wnętrze jest dość ciasne, wypełnione niestety plastikowymi elementami, przez co może dla niektórych wyglądać tandetnie. Na szczęście wszelkie udogodnienia elektroniczne wciąż świetnie działają po latach. Nadwozie jest dość dobrze zabezpieczone przed korozją. Wśród aut polecane są silniki benzynowe łączone z automatyczna przekładnią, oczywiście z napędem 4×4. W swojej klasie, Jeep nie ma sobie równych w trudnych warunkach poza utwardzonymi szlakami. To dobry SUV dla głowy rodziny. Lexus RX400 (hybryda) To pierwszy hybrydowy SUV z napędem 4×4. Jego napęd składa się z trzech silników: dwóch elektrycznych i benzynowej jednostki V6. Dzięki temu, kierowca niezależnie od prędkości ma przez cały czas do dyspozycji duży zapas mocy. Zależne od sposobu jazdy, będzie natomiast zużycie paliwa, które może wynosić od 6- 15l/100km. Tym samym kwestia operowania pedałem gazu wpływa na ilość pokonanych kilometrów na jednym zbiorniku paliwa (delikatna jazda da nam ok. 1000 km podróży). Ten luksusowy SUV do 60 tysięcy należy do najcichszych produkowanych aut. Choć nadaje się do jazdy w teren to nie poleca się tego. Z ciekawych rzeczy we wnętrzu znajdziemy kolorowy monitor dotykowy wyświetlający informacje z komputera pokładowego, nawigacji oraz obraz z kamery umieszczonej z tyłu pojazdu. Wnętrze Lexusa oferuje dużo przestrzeni, a skórzana tapicerka oraz elektrycznie ustawiane fotele i kolumna kierownicza podnoszą komfort podróżowania. Jaki rodzinny SUV do 30, 40 i 60 tysięcy złotych? Przedstawione opcje to oczywiście jedynie nasze subiektywne propozycje. Na rynku jest wiele ciekawych SUV-ów, które nadadzą się zarówno dla małej, jak i dużej rodziny. Niezależnie czy wybierzemy SUV-a do 30 tys. czy modele powyżej tej kwoty, warto zawsze dokładnie przyjrzeć się historii oraz przebiegowi pojazdu. Przed oszustami trudno się obronić, ale wnikliwe pytania i przegląd techniczny mogą zminimalizować ryzyko zakupu SUV-a z odzysku. Rodzinny SUV do 30, 40 i 60 tysięcy (54%) 10 votes Jacek Smogur Bloger, pasjonat motoryzacji. W wolnych chwilach szuka nowinek i faktów z dziedziny auto-moto i stara się przetłumaczyć je na język polski.
#21 Napisany 04 luty 2011 - 13:51 grzesiek332 Wiek: 29 Płeć:Mężczyzna Miasto:Zawiercie Staż [mies.]: xxx Jakbym miał wywalać kase na X5 to wolałbym Sorento executive. Fajne autko. Edytowany przez grzesiek332, 04 luty 2011 - 13:52 . 0 Wróć do góry #22 stopro. Napisany 04 luty 2011 - 15:29 stopro. Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Lubelskie Staż [mies.]: 12 Jakbym miał wywalać kase na X5 to wolałbym Sorento executive. Fajne autko. ale wiadomo... Klasa nie ta w porównaniu do X5. 0 Wróć do góry #23 Napisany 12 luty 2011 - 12:25 FastAndFurious Wiek: 46 Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 154 Ale o ile Kia moze byc w dobrym stanie , to X5 za ta kase nie bedzie w stanie nawet do zaakceptowania. Lepsza sprawna Kia, niz BMW na wykonczeniu. 0 Wróć do góry #24 Napisany 12 luty 2011 - 14:15 Jovis Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 6 BMW to BMW, ale jednak trzeba trochę na nie wydać. Kia jest fajna, chociaż ja na Twoim miejscu wolałbym CRV, jest dla mnie zgrabniejsza, ale ta kia, z paru postów wyżej jest naprawdę ładna. 0 Wróć do góry #25 Napisany 13 luty 2011 - 13:26 piciu1991 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Wieleń Staż [mies.]: 20 No cały czas sie zastanawiam. Mętlik w głowie. Jak bym miał jednego do wyboru to by nie bylo problemu. A tu jednak jest w czym przebierac. Juz nawet powaznie nad osobowka sie zastanawialismy... tylko ze SUV to jednak ma dla mnie to cos w sobie xd 0 Wróć do góry #26 Napisany 13 luty 2011 - 20:19 Obawiam się, ze koszty utrzymania autka z "takim czymś" będą stanowiły spory procent jego wartości. Mówię tu o X5, X3, ML Ja wziąłbym jakiegoś japończyka 0 Wróć do góry #27 Napisany 13 marzec 2011 - 18:35 piciu1991 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Wieleń Staż [mies.]: 20 Od ostatniej wizyty tutaj troche sie zminilo. Nie chce zakladac nowego tematu wiec pisze tutaj. CO byscie radzili w tym samym przedziale cenowym czyli 30-40 tys z osobowek. Sam myslalem nad nowa Meganka, Laguna lub Alfa Romeo 159. 0 Wróć do góry #28 Napisany 13 marzec 2011 - 19:05 ..Kamil.. Wiek: 32 Płeć:Mężczyzna c klasa, a4, accord 0 Wróć do góry #29 Napisany 13 marzec 2011 - 19:11 e46, e39, Mazda 6, s60 0 Wróć do góry #30 stopro. Napisany 15 marzec 2011 - 19:47 stopro. Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Lubelskie Staż [mies.]: 12 e46, e39, Mazda 6, s60Odpuściłbym sobie te BMW w tej cenie. Lepiej szukać czegoś nowszego, za 40-45 może się uda A4 do Laguny to być może bedę miał II FL 2005-06 ale szczerze trochę się jej boję. 0 Wróć do góry
Od 18 do blisko 60 tysięcy złotych tracą na wartości w ciągu pięciu lat miejskie SUV-y – wynika z raportu Info-Ekspert. Procentowo najmniej tracą najpopularniejsze modele. Jakiego SUV-a wybrać, żeby odsprzedać go za jak największą cenę? W raporcie Info-Ekspert opublikowanym przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wzięto pod uwagę szacunkową wartość rezydualną miejskich SUV-ów po pięciu latach użytkowania i przejechaniu 75 000 km. Popularne SUV-y tracą najmniej Po spełnieniu tych założeń, najmniej na wartości straci toyota rav4, dla której oszacowana wartość rezydualna wyniosła 57,1 proc. Przekładając dane procentowe na wartości nominalne i posiłkując się ceną bazową 114 900 zł, jaką trzeba zapłacić za podstawową wersję toyoty rav4, po pięciu latach i przejechaniu 75 000 km będzie ona warta średnio 65 600 zł, o ponad 49 000 zł mniej niż w dniu zakupu. Niewiele niższą wartość rezydualną po pięciu latach użytkowania osiągnie hyundai tucson (56,7 proc.). Biorąc jednak pod uwagę znacznie niższą cenę bazową (87 800 zł), będzie ją można sprzedać po tym czasie średnio za 49,8 tys. zł, o 38 tys. zł taniej. Nominalnie najmniej na wartości straci najpopularniejszy samochód wśród polskich klientów indywidualnych w 2019 r. – dacia duster, która po pięciu latach i przejechaniu 75 000 km będzie miała średnią wartość wynoszącą 56 proc. ceny bazowej. Nominalnie kupujący straci więc 18,4 tys. zł i będzie mógł odsprzedać dustera za średni 23,4 tys. zł. Blisko 60 000 zł taniej Wartość rezydualną powyżej 50 proc., według badaczy z Info-Ekspert, osiągną jeszcze znajdujące się wśród dwudziestu najpopularniejszych modeli aut 2020 r.: volkswagen tiguan (56,3 proc.), kia sportage (55,8 proc.) oraz nissan qashqai (54,9 proc.), a także mitsubishi asx (55,4 proc.), renault kadjar (54,8 proc.), skoda karoq (54,5 proc.), mazda cx-30 (53,9 proc.), suzuki sx4-cross (53,2 proc.) oraz honda cr-v (50,3 proc.). W przypadku ostatniego modelu, z uwagi na najwyższa cenę bazową (118 000 zł), nominalna strata wartości po pięciu latach będzie najwyższa i wyniesie średnio 58,6 tys. zł.
jaki suv do 35 tys